Tanie reflektory. Czy warto je kupić?

Tanie reflektory. Czy warto je kupić?

Każdy kto choć trochę siedzi w temacie motoryzacji słyszał o takich dwóch producentach tanich reflektorów. Jedni nawet nie chcą o nich słyszeć (w tym ja – do czasu), inni uważają je za całkiem dobre zamienniki. Jak jest naprawdę? Nie wiem. Każdy na pewno ma trochę racji. Ja wypowiem się, ze swojej perspektywy i opiszę swoje pierwsze wrażenia.

Mam takie auto, do którego nie ma porządnego zamiennika reflektorów. Do wyboru mamy używane oryginały, nowe prosto z serwisu lub te „chińskie” zamienniki. Potrzebowałem dobrych, pewnych lamp więc pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem dostępność reflektorów w hurtowniach. Rozczarowałem się – nie ma porządnych. Są tylko te „tanie”. W tym przypadku nawet te tanie kosztują około 500 zł jedna. Jak na piętnastoletni samochód bez ksenonów sporo. Zadzwoniłem do ASO – 1324 zł. Po krótkim przemyśleniu sprawy odrzuciłem oryginalne, nad używanymi nawet się nie zastanawiałem. Nie toleruję używanych części. Pozostało mi tylko kupić reflektory marki.. (tu każdy wie o którą chodzi, ta z krótszą nazwą). Zamówiłem, obejrzałem, wyglądały całkiem nieźle. Dzień zastanowienia i zapadła decyzja, kupuję.

Czas na montaż. Pełen obaw wiozę te lampy do garażu, jeszcze bardziej zestresowany je wyjmuje z pudełka. Ile ja się nasłuchałem i naczytałem o tym, że to nie świeci, że plastiki się łamią w rękach, że nic do niczego nie pasuje, że strach to w ogóle montować! Po takich „zachętach” do montażu przystąpiłem z nastawieniem „i tak pewnie mi się połamią, po co ja to kupiłem, kasa w błoto”. Krótka walka z demontażem starych i montażem nowych lamp i gotowe. Siedzą na miejscu. Pierwsze wrażenie – słabo, stare pasowały lepiej. Te wydają się lekko odstawać od błotników. No trudno, może będą lepiej świecić. Włączam i rozczarowanie, nie działa kierunkowskaz, źle wpiąłem. Znowu demontuje, poprawiam i kolejna próba. W końcu się udało, świecą. I to jak świecą! Takiego efektu się nie spodziewałem. Pojechałem sprawdzić je na drodze. Kolejne pozytywne zaskoczenie – w końcu nie jadę nocą na oślep. O dziwo nikt mi nie mrugał. Czyli raczej nie oślepiają. Wracam pod dom, podjeżdżam pod ścianę – świecą mniej więcej tak jak powinny, kwestia ustawienia. Sprawdzam czy działa regulacja – oczywiście działa. No tego się nie spodziewałem, prawie wszystkie jest tak jak należy, jedynie wykonanie delikatnie odbiega od oryginału. Da się to przeboleć, w końcu dają dobre światło, zadanie spełnione.

Sprawdziłem je jeszcze w trasie w nocy i też były świetne. Spodziewałem się dużo gorszego efektu. Co prawda nie są idealne, lekko odstają, dają trochę nieregularne wiązki światła ale w porównaniu do poprzednich jest bardzo dobrze. Zdecydowanie warto je kupić, do większości popularnych modeli są dużo tańsze. Ciekawi mnie tylko jak one będą wyglądały i świeciły za pół roku czy rok. Być może wtedy zmienię zdanie. Odpowiadając na pytanie z tytułu – tak warto.

Close Menu